Lewandowski tylko patrzył na to z ławki. Sam rzadko się myli
Chicago Fire nie miało większych problemów ze zwycięstwem nad Vancouver Whitecaps. Kwadrans rozegrał Robert Lewandowski, ale zanim wszedł na boisko, musiał oglądać, jak jego kolega zmarnował rzut karny.
✨ Podsumowanie
Chicago Fire pokonało Vancouver Whitecaps 3:1 po przerwie reprezentacyjnej. Mecz został wcześniej odwołany z powodu smogu. W spotkaniu padły m.in. niewykorzystany rzut karny i asysta Roberta Lewandowskiego, który pojawił się na boisku w 76. minucie.