Gwizdy na Ukraińców we Wrocławiu. Szczere słowa ich reprezentanta

Ołeksandr Romanczuk odniósł się w rozmowie z ukraińskimi mediami go gwizdów, które można było usłyszeć podczas meczu we Wrocławiu. Debiutant w reprezentacji Ukrainy stwierdził wprost, że nie miały one większego znaczenia dla drużyny.

Podsumowanie

Ołeksandr Romanczuk, debiutant w reprezentacji Ukrainy, zignorował gwizdy słyszane podczas meczu we Wrocławiu, twierdząc, że nie miały one wpływu na drużynę i sam ich nie zauważył. Pomimo tego, polscy kibice zachowali się wzorowo, a atmosfera na stadionie była spokojna, co odnotowano jako pozytywne, zwłaszcza w kontekście ostatnich napięć politycznych.