Rodzina polskiego trenera cierpiała przez hejt. "Synowie przyszli i powiedzieli..."
- Synowie przyszli i powiedzieli, żebym wracał do domu, bo nie zasługuję na to, w jaki sposób jestem traktowany. Oni też byli tego 'bezpośrednimi beneficjentami'.
- Synowie przyszli i powiedzieli, żebym wracał do domu, bo nie zasługuję na to, w jaki sposób jestem traktowany. Oni też byli tego 'bezpośrednimi beneficjentami'.