Lewandowski jak The Rolling Stones. Taki fenomen to rzadkość
Robert Lewandowski schodzi z wielkiej sceny, ale robi to w stylu Micka Jaggera i The Rolling Stones. Mimo wieku nie ma się czego wstydzić.
Robert Lewandowski schodzi z wielkiej sceny, ale robi to w stylu Micka Jaggera i The Rolling Stones. Mimo wieku nie ma się czego wstydzić.