Z 1:4 na 5:4! Kolejna kompromitacja niedoszłego klubu Reguły
Marcel Reguła nie zgodził się na transfer do Burnley. Wydawało się, że "The Clarets" będą walczyć o rychły powrót do Premier League, ale mają gigantyczne problemy, co pokazali w kolejnym spotkaniu.
✨ Podsumowanie
W szalonym meczu z Cardiff City, Burnley prowadziło już 4:1 po godzinie gry, jednak gospodarze zdołali odrobić straty i ostatecznie wygrali 5:4. Bramki dla Burnley zdobyli Hountondji, Edwards i Ramazani, a także samobójcze trafienie Robertsona. Cardiff odpowiedziało trafieniami Tannera, Salecha (2), Moylana z karnego i decydującą bramką Robertsona w doliczonym czasie gry. Po tym spotkaniu Cardiff zajmuje 14. miejsce w tabeli, a Burnley jest na 22. pozycji.