Piwo w "Garażu", wiadro błota u prezesa

Piwo w

Grzegorz Szamotulski trafił do Legii w czasach, gdy klubowe realia mocno odbiegały od dzisiejszych. Piłkarze sami prali koszulki, spotykali się w słynnym "Garażu", a młody "Szamo" potrafił wejść do gabinetu prezesa z wiadrem pełnym błota.

✨ Podsumowanie
Artykuł przedstawia historię Grzegorza Szamotulskiego w Legii Warszawa w latach 90. Opisuje on trudne warunki panujące w klubie, takie jak samodzielne pranie strojów przez piłkarzy i specyficzny klimat w szatni. Dziennikarz zwraca uwagę na nietypowe zachowania Szamotulskiego, które często komplikowały mu karierę, w tym odrzucenie oferty z AC Milan z powodu zbyt niskich zarobków.